Mamuszka - O tym co moje, co nasze i co wokół.

ślub

  • piątek, 19 sierpnia 2011
    • Już po całej fecie

       

       

      A i owszem, już po ceromoni, po weselu, po całej zabawie. Jeśli ten dzień miał być dla mnie jednym z najpiękniejszych dni w życiu, to takim właśnie był. Wszystko się udało, było tak jak sobie wyśniłam - mój Mąż (już teraz!) przystojny, elegancki, pełen wzruszenia, Mucha trochę przewrażliwiona, może trochę przerażona, goście dopisali, pogoda jak na zmówienie - ot, 13 sierpnia 2011 r., kiedy to staliśmy się małżeństwem:) Pięknie. Pięknie!

       

      Zapamiętać tylko pragnę tę chęć wypowiedzenia słów: Chwilo trwaj.

       

      Długa chwila. Ceremonia, wzruszenie. Przysięga, marsz weselny. Takie detale, których nie chcę wypuścić z pamięci. Niech odtwarzane w myślach, zostaną na zawsze zapisane.

       

      Spojrzenie, kiedy zobaczył mnie w sukni, Jego przysięga, pierwszy taniec. Oczy przepełnione radością. Wieczór na działce przy wyśmienitym koniaku i pysznych czekoladkach. Wyznanie i obietnice.

       

       

      Taka miłość się nie zdarza. Boże, a niech się zdarza, niech się przytrafia, niech ludzie rozkoszują się w pałni miłości. Dlaczego nie? Gdyby każdy człowiek czuł takie spełnienie jak ja - byłby szczęśliwy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Już po całej fecie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mariolkadg
      Czas publikacji:
      piątek, 19 sierpnia 2011 13:45

Kalendarz

Lipiec 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

Wyszukiwarka

Kategorie

Autorzy

Kanał informacyjny