Mamuszka - O tym co moje, co nasze i co wokół.

Wpisy

  • niedziela, 17 listopada 2013
    • Bawimy się!

       

       

       

                Wczorajszym wieczorem zauważyłam nominację dla mnie - wybrała mnie do zabawy Megi. Bardzo dziękuję!

       

       

       

       

       

       

       

                Lubię takie zabawy, zatem nie będę zwlekać, podam Wam 7 faktów o mnie. Takich, o których prawdopodobnie nic nie wiecie.

       

       

       

      1. Mam kolczyk w języku. Bardzo go lubię i myślałam, że zrezygnuję z niego kiedy zajdę w ciążę. Niestety. Wyjęłam go pod koniec, bo byłam cała opuchnięta, włożyłam po połogu.

       

      2. Każdy rok edukacji aż do ostatniej klasy gimnazjum kończyłam z pięknym świadectwem z wyróżnieniem. Skończyło się w liceum, tam dałam po bandzie: wagary, wagary i takie tam.

       

      3. Tutaj bez komentarza, a co^^

       

       

       

      4. Mój mąż jest moim pierwszym mężczyzną. If ju noł łat aj min^^

       

      5. Uwielbiam chodzić w mężowych skarpetkach! Radość tym większa, kiedy nie zauważa, że je mam na stopach:D

       

      6. W gimnazjum należałam do drużyny reprezentacji szkolnej. Grałyśmy w siatkę, bardzo to lubiłam. W liceum nie podjęłam "współpracy" ze względu na moje kompleksy.

       

      7. Jeździłam samochodem bez prawa jazdy. A co tam, umiałam jeździć^^.

       

       

       

                Takie błahostki, a sympatyczne. Zapraszam do zabawy:

       

       

      Żelę

      Kahlan

      Oceannę

      Karolinę

      Małgosię pierwszą

      Małgosię drugą

      Miłkę

       

       

                Pamiętajcie dziewczyny: należy ujawnić 7 sekretów o sobie i zaprosić do dalszej zabawy 7 kolejnych autorek/autorów.

       

               

       

                Proszę, dajcie znać jak już opowiecie o sobie^^

       

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Bawimy się!”
      Tagi:
      Autor(ka):
      mariolkadg
      Czas publikacji:
      niedziela, 17 listopada 2013 09:58
  • sobota, 16 listopada 2013
    • W pracy wizyta informacyjna

       

       

       

                - Janie*, lubię Ciebie, lubię moje biurko, tęsknię za pracą. Ale jest coś o czym powinieneś wiedzieć. Chcę być lojalna. Nie wracam do pracy. Tzn. wrócę, ale jeszcze nie teraz. Chcemy powiększyć rodzinę o kolejnego Bobasa.

      - No cóż, będziemy czekać, masz moje słowo.

       

       

       

                * Jan to imię zmienione, tak naprawdę jesteśmy z szefem na per pan (z mojej strony). Rozmowa maksymalnie skrócona, w rzeczywistości trwała długo. 

       

       

                Mamy w planach następnego Bobasa, przygotowujemy się. Projekt ruszył, biorę kwas foliowy, dbam o siebie, nastawiam się na kolejną (piękną? - mam nadzieję) ciążę. Wiem, że to nie "rozrusznik samochodowy", ale mam nadzieję, że już niedługo rozpocznie się piękny proces symbiozy. Czuję się jak wtedy 13 lutego 2011 r., z tą różnicą, że teraz wiem co mnie czeka.

       

       

       

                Patrzę na mojego synka małego i serce napełnia mi się miłością. Będzie kolejny maluch, musimy nad tym popracować. Co to będzie, jak będzie? Jak będę się czuła? Jak Antoni zniesie mój odmienny stan? A jak Michał? Co z karmieniem piersią? Prawda, że Antoni nie odstawi się sam, prawda? (Proszę! Proszę! Proszę!). Jak to jest karmić w tandemie? Czy to moje nowe marzenie? Czy poród będzie piękny?

       

       

                Jeszcze nie jestem w ciąży. Czekam na dwie kreseczki mówiące: "Rodzice, jestem tu, kochajcie mnie!".

       

       

                Oszaleję z radości na samą myśl!

       

       

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (23) Pokaż komentarze do wpisu „W pracy wizyta informacyjna”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mariolkadg
      Czas publikacji:
      sobota, 16 listopada 2013 10:04
  • piątek, 15 listopada 2013
    • Pytanie dla was, nagroda dla mnie

       

       

       

                 Chciałabym opisać mniej-więcej (a w zasadzie tylko wspomnieć o temacie) wizytę w mojej pracy, ale najpierw zagadka. Kto wie co przedstawia poniższe zdjęcie? Za poprawną odpowiedź wirtualny uścisk/buziak/uśmiech - do wyboru. Bawić nie może się Kubiczkowa, bo ona wszystko wie. Przedmiot położony specjalnie na kartonie, żeby nie sugerować odpowiedzi.

       

       

       

       

       

       

       

       

       

                Ąte uzyskał nowe przezwisko. W związku z tym, że rano imprezuje w łóżku pomiędzy rodzicami buszując na kołdrze, pod kołdrą, z poduszką lub bez, mianowaliśmy go: Antoniusz Busz-łóż-men. 

       

       

                Teraz wiem, dlaczego Antek protestuje przed posadzeniem go na dywanie, to proste. Przecież ten mały ssak to homo sapiens. A jak wiemy, homo, zanim stał się sapiens (Antuan już wykazuje cechy przynależności), był homo erectus. Mój syn czuje spowinowacenie i z szacunku do przodków walczy ze mną o prawidłową postawę. Ma być erectus, to jest erectus (do momentu kiedy nóżki się nie zmęczą). Słodko wygląda ta dupinka w majteczkach: przechył w przód, przechył w tył, trochę góra, trochę dół, frajda w oczach, śmiech i bęc! Siedzi.

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (15) Pokaż komentarze do wpisu „Pytanie dla was, nagroda dla mnie”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mariolkadg
      Czas publikacji:
      piątek, 15 listopada 2013 11:11

Kalendarz

Wrzesień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Wyszukiwarka

Kategorie

Autorzy

Kanał informacyjny