Mamuszka - O tym co moje, co nasze i co wokół.

Wpis

sobota, 14 września 2013

Witaj ponownie...

 

 

 

          Wczorajszy piątek trzynastego przyniósł coś ciekawego. No cóż, spodziewałam się już jakiś czas. Na nic zdała się wiara, że inne koleżanki dostały "dłuższe odroczenie". Na nic moje "ekologiczne KP". Na nic beztroska i brak środków higieny w domu. Prawie sześć miesięcy. Prawie.

 

 

źródło

 

 

          Ale piątek trzynastego to udana data, będę pamiętać, że się znowu pojawił. Tak, właśnie wczoraj pojawił się bezdyskusyjny dowód kobiecości. Kilka dni wcześniej już się zanosiło na odwiedziny - jakoś mąż bardziej denerwował, syn szarpał się przy cycusianiu, "Od kilku dni mam cięższy czas. Chodzę struta, mało śpię. W nocy w zasadzie nie mogę [...]", że tak siebie zacytuję.

 

 

       No więc, witaj, "przyjacielu"...

 

 

 

 

 

 

 

 

          Ciężko wziąć sobie wolne od pisania. Wcale to nie pomaga. To moja przyjemność, to mój wkład we wspomnienia moje, rodzinne. Zarzucam przerwę, wracam. Mam tyle do powiedzenia. No i kawa lepiej smakuje przy komputerze. Chrzanić prasowanie! 

 

 

         

 

 

 

***Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś znak. Zapraszam do komentowania!***

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
mariolkadg
Czas publikacji:
sobota, 14 września 2013 09:41

Polecane wpisy

  • Z Nowym Rokiem...

    ... nowym krokiem! Tak więc zapraszam do nowego miejsca! Mam nadzieję, że nie pogubicie się moje dobre duszyczki i ciągle będziecie do mnie zaglądać. Będ

  • Gdy się Chrystus rodzi...

    No właśnie. Gdy obchodziliśmy Święta Bożego Narodzenia, nasz syneczek skończył 9 miesięcy. 9! Dziewięć! To było kolejne 9 miesięcy od momentu porodu. Cz

  • O produktach PUPUSowych

    Od razu na wstępie, żeby było jasno: otulacz firmy PUPUS to mój ulubiony Antuanowy otulacz! Moja ulubiona pieluszka! Ale, żeby być sprawiedliwą, m

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • hafija-arty napisał(a) komentarz datowany na 2013/09/14 09:48:46:

    No to "gratulacje" i współczuje :(

  • mariolkadg napisał(a) komentarz datowany na 2013/09/14 10:06:00:

    Dzięki:) Na szczęście szybko się pogodziłam z tym;) Tylko, że tak bardzo na basen chciałam iść^^

  • Gość megi napisał(a) z *.internetia.net.pl komentarz datowany na 2013/09/14 11:46:57:

    Qrcze, ja bym się tam cieszyła... jak myślisz o drugim maluszku, to dobrze, że się pojawił. U mnie prawie rok karmienia piersią i okresu brak. Czasami myślę kiedy się pojawi. z jednej strony mi nie brak, ale jeśli zapragnę drugiego maluszka, to już przydałby się.
    Chrzanić prasowanie! U mnie też cała góra leży;) A ja kawka i blog. Syn śpi;) POzdrawiam ciepło!

  • mariolkadg napisał(a) komentarz datowany na 2013/09/14 11:51:22:

    Ale przecież brak okresu wcale nie oznacza niepłodności tylko swobodę;) Jednak wolałabym trochę jeszcze pochodzić bez tego "naznaczenia", ale cóż zrobić. Wszystko mówi, że jestem gotowa:D


    Mój maluch już wstał, wariuje na dywanie, a ja z doskoku przy komputerze.

    Równie ciepło pozdrawiam!

  • Gość megi napisał(a) z *.internetia.net.pl komentarz datowany na 2013/09/14 12:05:46:

    Brak okresu to taki dziwny czas - z jednej strony wcale nie musi oznaczać niepłodności, a z drugiej na logike wskazuje na nią;) i bądź tu mądry^^. Na dziecko nie jestem jeszcze gotowa, czasami czuję, że tak, czasami że nie. Ale o tych moich rozkminach skrobnę chyba osobnego posta. No i co by powiedzieli rodzice, rodzina, znajomi. że już, tak szybko? TO pewnie wpadka, na pewno;)) Mój jeszcze śpi na szczęscie.

  • kubiczkowo napisał(a) komentarz datowany na 2013/09/14 14:50:23:

    Przy tym przyjacielu mleko mniej dzieciaczkom smakuje :*

    Do symptomów zapowiadających owego przyjaciela należy dodać wyładowania na Bogu ducha winnej Uleńce !!! :*

Dodaj komentarz